JAK SIĘ NIE UBIERAĆ…

Listopad 1, 2009

Ostatnio życie zajmuje mi za dużo czasu i nie zostawia mi rzeczonego czasu na prowadzenie bloga szafiarskiego. Ponieważ pisanie zwykłych notek jest mniej czasochłonne, zaczęłam z powrotem mniej lub bardziej regularnie wrzucać coś do netu i stąd zapraszam na moją nową stronkę, kajus.pl, a ten blog chwilowo poszedł w zapomnienie… zresztą w Warszawie jest tyle dobrze ubranych dziewczyn, że trzeba się postarać, żeby się wyróżnić z tłumu, a mnie ostatnio dopadł leń :))

To rzekłszy, wrzucam tu notkę dwóch swoich nowych zdobyczy, które ostatecznie mają udowodnić, jaki to leń ze mnie się nie zrobił, mianowicie ciepłego płaszczyka i swetra, który noszę do wszystkiego siedem dni w tygodniu. I spadam, serdecznie Was ściskając :)

DSCN0215
DSCN0218
DSCN0227

Płaszcz (z kapturem!! yay) – Zara
Swetrzysko – Zara
Spodnie – Zara
(łojezu…)
Buty w góry – Alpinus (było zimno, a w domu miałam tylko adidasy – wszystkie buty wywiozłam do Warszawy :))
Arafatka – dziwny sklep na Słowacji
Kolczyki – india shop w Krakowie

Reklamy

NIECH ŻYJĄ WAKACJE!?

Lipiec 6, 2009

Niech żyje pole i las, i niebo i słońce, i wolny, swobodny czas? Niestety ja z tego wszystkiego mam tylko niebo i słońce, wakacje spędzam bowiem w mieście na kursach muzycznych, więc i wolnego czasu nie ma za dużo – po raz kolejny nie mam głowy do aktualizowania tego bloga i z przykrością oznajmiam, że będę musiała się znowu z Wami na dłużej pożegnać! Nie wykluczam dodawania postów raz na jakiś czas (dlatego proszę, nie zapominajcie o mnie całkiem!;)), ale najprawdopodobniej z regularnymi aktualizacjami powrócę dopiero w październiku. A Wy trzymajcie za mnie, proszę, kciuki, bo we wrześniu czeka mnie kolejna próba sił (skrzypcowych) w postaci międzynarodowego konkursu, brr… a więc do zobaczenia!

English: It seems I am being a Big Bad Blogger again, and – even worse – it seems I’ll have to stay that way till October! Sadly, I have way too much to do (again…) to be able to update this blog regularly. Still, I hope you won’t forget me, as I’m not saying I won’t update it at all (I think I will, but very, very seldom), and I’m going to be back with regular updates in the autumn for sure! So – goodbye for now, I’m going to miss you guys! Oh… and please keep your fingers crossed, as one of the things I’m going to be so busy with now is preparing for an international violin competition which takes place in September… (gee, I’m scared!)

A tu coś nie na temat, ale nie do końca, a sprawa jest bardzo poważna, więc wykorzystam bloga do nagłośnienia jej w kręgu szafiarek:) Oświadczenie Programu Drugiego Polskiego Radia (a dokładnie rzecz biorąc, jego screenshot z Facebooka) – po powiększoną wersję klikajcie TU.

Kultura w zagrożeniu...

PROSZĘ UPRZEJMIE… :)

Czerwiec 21, 2009

…o wyrozumiałość!:D otóż ostatnio w moim życiu działo się wiele na gruncie, że tak to ujmę, zawodowym, a dokładnie chodzi o to, że musiałam wziąć się do roboty i zdać na studia. Studia są muzyczne, w związku z czym grałam na moich skrzypcach tak dużo, że nieomal nie przerżnęłam ich na pół (a tak na poważnie, to ze mnie jest jednak straszny leń:)), ale wysiłek włożony w ćwiczenie się opłacił, bo… dostałam się na Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie z pierwszą lokatą! (Wybaczcie mi, nie mogłam się powstrzymać:)) w związku z czym podejrzewam, że od października zamiast zamku w Łańcucie tłem moich zdjęć będzie Zamek Królewski, i z przyjemnością myślę o tym, że wreszcie bez problemu będę mogła wpadać na szafiarskie spotkania organizowane w Warszawie! A żeby ten post miał chociaż minimalny związek z ciuchami, wrzucam tu fotki z koncertu dyplomantów w Filharmonii Rzeszowskiej, na których można się dopatrzeć, jaką sukienkę miałam na sobie w czasie występu:)

English: I’m so sorry for being such a terrible blogger! The thing is, I’ve had quite a lot on my plate recently… I’ve been occupied with taking the entrance exams here and I had to do quite a lot of violin practice… We all know how time-consuming blogging can be, so I’d decided to give it up entirely for some time! But now, as I passed all the exams (with the top score among the violinists! yay!) I’m back on the blogging track:) the photos in today’s post are from a concert which is held annually in the Rzeszow Philharmonic Hall, and which is all about young people who graduate from local music schools and play well having a chance to perform with a professional orchestra. It was a fantastic experience! And I had a lot of fun choosing the dress:)

caiushia2
caiushia1

Przepraszam za kiepską jakość zdjęć! Sorry for bad photo quality!