ZIELONO MI I RADOŚNIE ;)

Kwiecień 18, 2009

Udało mi się dzisiaj wyrwać z aparatem na zewnątrz, i jestem zachwycona – tak jest dzisiaj ślicznie, słonecznie i zielono! W swoich zielonych spodniach prawie wtapiałam się w żywopłot. Zielone spodnie & reszta to zestaw awaryjny, czyli ciuszki, po które sięgam, gdy nie mam co na siebie włożyć. Moja mama, patrząc na te zdjęcia, stwierdziła, że nie wie, o co cała ta heca, bo wyglądam zupełnie normalnie:) no dobrze, niech będzie, w końcu szafiarki czasem też ubierają się jak ludzie, tak? :D

English: It’s soo lovely outside! I really feel part of nature, especially in those green pants, melting into the background:) This is an outfit I always wear when I’m desperate and have no idea what to put on – pants from Zara, bought on sale, a suede jacket from Sinequanone, and a white shirt from Promod, which I have been wearing all the time recently anyway!




Zamszowy żakiet – Sinequanone (sale)
Zielone marmurki, które chyba nie wyglądają na marmurki – Zara (sale)
Koszula – Promod
Chusta, której nigdy mi nie dość – H&M
Butki – Venezia

ZORIENTOWANA NA ORIENT :)

Kwiecień 14, 2009

Ostatnio gdzie nie wejdę, tam pieluchy i turbany!;) pomyślałam sobie, że ja też tak chcę – a więc, Ladies & Gentlemen, prezentuję moją własną pieluchę! Zakupioną jeszcze w zeszłym roku. Bluzka jeszcze starsza, ale zupełnie nienoszona – wybaczcie mi, że jest tak obciachowo wymięta, wygrzebałam ją z dna szafy! Ale koniec końców będę musiała złapać za żelazko, bo dzisiaj wieczorem w niej wychodzę:) Btw, cieszę się, że nie uznałyście tego mojego pokoju za zły pomysł, bo jak na razie nie mam okazji do wybrania się na spacer z aparatem…

English: This Orient-ed outfit is the result of my endless browsing of ashion diaries. I’ve noticed some lovely harem pants-turban-beads-and-stuff outfits on a couple of Polish sites recently and I liked them so much I immediately started thinking, where are my harem pants!? Well, I found them and here I am, pretending I can do yoga! Btw, thanks for all the nice words about my room, I’m glad you like it, because as far I’ve had no occasion to go outside with my camera, despite the weather getting better…




Bluzka – Zara
Pielucha – Promod
Kamaszki krakowiaczki – Cepelia, własność mojej mamy, mają chyba z piętnaście lat:)
Kolczyki – któryś India shop w Krakowie

ALE JAJA!

Kwiecień 11, 2009

Miała być Super Sesja Świąteczna z moimi psiółami i święconką, ale wszystko zepsuła pogoda. Nie no, deszcz w Wielką Sobotę? Psióła Nr 1 podśmiewała się ze mnie, że mży, a ja w sandałach. Pomimo wszystko korciło mnie, żeby coś tu dodać, więc wklejam zdjęcia z Drugiej Eksperymentalnej Sesji Domowej (tym razem przeniosłam się do swojego pokoju). Obcasy widać tu trochę lepiej, ale chyba dalej  niedokładnie, ale za to chciałam Wam pokazać jeden ze skarbów z maminej szafy, mianowicie prawdziwie wintydżową, bo ponad dwudziestoletnią jedwabną sukienkę z Mody Polskiej. Strasznie takie lubię! W każdym razie, życzę Wam wszystkim wesołych szafiarskich świąt!;D

English: All my friends came home for Easter and we had a Huge Easter Photosession planned, but the weather spoiled everything! It’s raining, and so I had to do another home photoshoot;) the dress I’m wearing belongs to my mum and is over twenty years old, and I love it to pieces! Anyway, Happy Easter to you all!



Necklace detail

Sukienka – Moda Polska:)
Butki – Venezia
Wisiorki – Ji Ji Kiki

RASOWY VINTAGE

Kwiecień 4, 2009

Po tym tytule chyba spodziewałyście się czegoś innego! Otóż rasowy vintage w tym poście reprezentuje nic innego, jak dwudziestoparoletni Volkswagen Bus mojego tatusia – tym razem to on posłużył mi za dobrą fotograficzną wróżkę. Tzn. tato, nie bus :)) ciuchy za to nie są ani trochę vintage, wszystko nowe (z wyjątkiem spódniczki z Topshopu, ale to w sumie też żaden vintage, tyle że z Ebaya), a tak naprawdę w tym poście chodzi o to, że chciałam się pochwalić swoimi nowymi, niebotycznie (jak na mnie) wysokimi butkami, które są zaskakująco wygodne! Ok, „wygodne” to może za dużo, ale udało mi się już w nich wytrzymać cały jeden wieczór bez większych konsekwencji!! Być może nie rozumiecie mojej ekscytacji: mam BARDZO wrażliwe stopy i do tej pory unikałam obcasów jak ognia…

English: If you’re wondering at the post title, obviously the clothes I’m wearing today aren’t the teensiest bit vintage at all, the title is all about the car! It’s a 20 year old Volkswagen Bus which belongs to my dad, who took pains to get a good photo of me today:) I’m very excited about the shoes I’m wearing, they’re the first pair of really high heels I bought for everyday use and are, suprisingly, quite comfortable! Up till now I did my best to avoid high heels because my feet are extremely sensitive, and I’m really happy I found a pair I can walk in, because I was so envious of all the girls who have no problem with going around in high heeled shoes and look so fab!;)



Tunikosukienka – Pull & Bear
Spódniczka – Topshop (Ebay)
Rajstopy – Gatta
Buty – Venezia
Apaszka – szkoda, że nie zrobiłam zbliżenia, to jest ręcznie haftowane cudo, które pewni Portugalczycy przywieźli mojej mamie prosto z Madery:)